O autorze
Czy himalaizm to sport?

Himalaizm to na pewno droga życiowa. A jeśli sport, to taki, w którym nie ma kibiców emocjonujących się każdym dniem naszych wypraw. To nie zmaganie się z rywalem, ale z naturą, i to w samotności. Wygrywa ten, kto zrozumie, że nie jest wszechmocny.

Te zdania powyżej padły kilka lat temu. Teraz dodałabym, że nawet z naturą nie należy się zmagać, bo to już na starcie nierówna walka.

Czyli jak wejść w końcu na ten szczyt?

O tym i o innych "okołogórskich klimatach" będzie na tym blogu.

Na szczycie Makalu!

Śniadanie w górach
Śniadanie w górach Kinga Baranowska
Jesteśmy wg planu na Makalu La (7450m). Wieje tutaj ale do wytrzymania. Czujemy się wszyscy dobrze. Cztery osoby weszły dzisiaj na szczyt Makalu (3 Niemców i Fin) - cieszymy się bardzo !!! Reszta niestety zrezygnowała z ataku na ok. 8tys, przed tzw. "French kuluar".

Nasz plan to jutro iść wyżej i założyć obóz IV na 7800m. Jest... nas szóstka - 3 zespoły (Ja i Rafał ; Sebastian z Włoch i jego Szerpa oraz Dawid ze Stanów ze swoim Szerpą). /22/05, 15:00 naszego czasu/



Co działo się wcześniej:

20/05, 15:15 naszego czasu :
"Dotarlismy dziś do obozu II na 6650m.
Pogoda jest nienajlepsza - wiatr i śnieg, ale czujemy się dobrze. Jesteśmy już po kolacji i powoli szykujemy się do spania.

21/05, 17:00 naszego czasu :
„Jesteśmy cały czas w Obozie II na 6650 m. Zdecydowaliśmy się zaczekać jeden dzień tutaj ze względu na silny wiatr u góry. Cześć osób zdecydowała się atakować szczyt jutro, jednakże są to osoby idące z dodatkowym tlenem (na tlenie nie ma ryzyka odmrożeń). Również grupa niemiecka, która miała robić zachodnie żebro, zrezygnowała ze swojego planu i przeniosła się na naszą drogę. Jutro mam nadzieję idziemy wyżej, na Makalu-La.”
Tym samym, ewentualny atak szczytowy przesuwa się na 24 maja.

Aktualizacja:
23/05, 11:20 naszego czasu :
Dotarliśmy na 7800 m i założyliśmy Obóz IV. Jesteśmy zmęczeni na maxa przez ciężkie plecaki, od godziny nie robimy nic tylko leżymy plackiem i dochodzimy do siebie. Do usłyszenia wieczorem!

Do usłyszenia jutro! Kinga
Trwa ładowanie komentarzy...